Bike Jamboree

Artur powoli dojeżdża do Bulgan

Jak ten czas szybko leci! Artur, czyli nasz dzielny jednoosobowy #etap9 powoli dojeżdża do Bulgan – mety swojego etapu! Ale łatwo nie jest. Artura niestety raz złapała choroba, której się nie dał. Nie jest też łatwo jechać w stepie po piaszczystych zaśnieżonych traktach. Kilometry udało się Arturowi nadrobić na fragmencie asfaltowej drogi – taka równa gładka nawierzchnia to tu rzadkość, dlatego z radości jednego dnia Artur przejechał aż 90 km!!!! WOW! Etap 9. to też chyba pierwszy etap, który nie boi się jechać w zimie nocą – Artur korzysta z każdej okazji, żeby pokonać kolejne kilometry stepu.
A gdzie śpi i kogo spotyka po drodze? Zobaczycie na zdjęciach 🙂

Specjalne podziękowania od Artura dla firmy ARPOL – dzięki nim Artur nie jest głodny 🙂

Easy come, easy go? Not exactly… But! Artur, our brave single #etap9 obstinately is reaches Bulgan – the finish line of his stage! But it is not easy. Arthur, unfortunately, once caught a disease but he – ofcourse – didn’t gave up! It is also not easy to go in the steppe on sandy snowy roads. Kilometers managed to make up for Arthur on a fragment of the asphalt road – such an even smooth surface is a rarity here, therefore, with joy on one day, Artur has made 90 km!!!! WOW! Stage 9 is also the first stage, which is not afraid to cycle on winter’s nights – Arthur uses every opportunity to overcome the next kilometer of the steppe.
Where does he sleep and whom he meets along the way? You will see in the picture.

Dodaj komentarz