Bike Jamboree

Niewiele się dzieje i niewiele się zmienia.

Jazda przez Syberię ma to do siebie, że niewiele się dzieje i niewiele się zmienia. Bywa, że rozmawiamy z dwoma osobami w ciagu dnia. Z panią w sklepie i kierowcą, który się zatrzymał bo zobaczył rowerzystów.  Krajobrazy się nie zmieniają. Jakby nas teleportować 500km wstecz nie zauważylibyśmy różnicy. Górki, lasy, łąki. Co kilkadziesiąt kilometrów wieś, „kafe”, gascinica lub miasteczko. Więc mamy co jeść.Nic też nie chce zjeść nas. Niedźwiedzi nie widać a komary jeszcze się nie obudziły. Wiosna nie chce przyjść. Jedziemy w zawieszeniu między wiosną a zimą. Śnieg prawie zniknął. Miejscowi mówią, że zazieleni się w połowie maja.  Został nam tydzień jazdy. 350km

Dodaj komentarz