Bike Jamboree

To będzie długa opowieść…

To będzie długa opowieść, bo kiedy Bike Jamboree wjeżdża w syberyjskie bezdroża, a na swojej drodze spotyka przyjaciół sprzed lat, wspomnień jest dużo….
Ponad tydzień temu, dojechaliśmy do Ałdanu, gdzie nocowaliśmy w bardzo komfortowych warunkach. A to dzięki ojcu Makare który pamięta mnie z ekspedycji sprzed czterech lat. Dostaliśmy na drogę torebkę jedzenia. Ojciec Makary zadzwonił do Cerkwi w Tommocie, które to miasto było kolejnym na naszej drodze. Tam tez zostaliśmy bardzo milo przyjęci. 

Po wielu dniach drogi, wieczorem 31. maja dojechaliśmy do wioski Kiurdem. I tu przyjęto nas bardzo gościnnie – nocowaliśmy w hali sportowej Spaliśmy na macie gdzie młodzież trenuje zapasy. Mieliśmy tam spędzić tylko jedną noc, ale Pani dyrektor wspomniała o koncercie z okazji zakończenia roku szkolnego, który bardzo nas zainteresował. Z racji, że mieliśmy parę dni zapasu na odpoczynek z przyjemnością skorzystaliśmy. Przed koncertem opowiedzieliśmy o naszej sztafecie.
Żeby dotrzeć do naszej mety i na spotkanie z #etap15, musimy przepłynąć promem do jakucka, jedną z najdłuższych rzek Syberii – Lena. Widzimy już kres naszej przygody!

Dodaj komentarz