Bike Jamboree

Pamiętacie „Przystanek Alaska”?

Słońce dodało nam skrzydeł i w jeden dzień pokonaliśmy 115 km. Piękne widoki i wiatr w plecy (z wątkiem końcówki trasy, gdy wiał prosto w twarz). Tam gdzie się zatrzymujemy, ludzie sami podchodzą do nas i pytają skąd jesteśmy, dokąd jedziemy. Jest to wspaniała okazja do opowiedzenia o Bike Jamboree. Spotkaliśmy również rowerzystę z USA, który od 30 maja jest w trasie i samotnie przemierza Stany. Jego plan do wykonania to 10 tys. km!
Dotarliśmy do Nenany. Pamiętacie „Przystanek Alaska”? Nenana, to wypisz wymaluj Cicely! Wyjechaliśmy tutaj o pięknym zachodzie słońca. Puste, szerokie uliczki, stare domy, trzy kościoły i jeden bar… I ogromny 210 m, piękny most z 1923 r. Miasto nosiło wcześniej nazwę Tortella, co wywodzi się z języka Indian Atabasków Toghotthele (TOG-uh-TEE-lee), co znaczy „Góra leżąca obok rzeki”. 350 mieszkańców, 40% to rdzenna ludność Alaski.
A w nocy przyszła nagroda, chyba za te deszczowe dni: widzieliśmy piekną, wspaniałą, ogromną Zorzę Polarną. Na całe niebo!
A w tym czasie nasza córka Halszka z zespołem Na piątym progu z Czarnkowa zdobyła nagrody na Festiwalu Danielka! Gratulujemy całemu zespołowi, a zwłaszcza kierownikowi i autorowi Panu Zbyszkowi Rolniczakowi!

Dodaj komentarz

Jedź z nami. Przeżyj przygodę życia!
Nie odkładaj tej szansy na „może kiedyś„.