Bike Jamboree

Haines Junction

Po Destruction Bay cel był jeden – Haines Junction. Drogę rozdzieliliśmy na dwa etapy. W połowie drogi nie pozostało nam nic innego jak rozbić obóz (kolejny raz) na dziko. Tym razem (nauczeni doświadczeniem) znaleźliśmy odpowiednie miejsce na schowanie jedzenia – zamykany tył ogromnego śmietnika . Namioty rozstawiliśmy na drewnianym podeście widokowym. Wieczorem temperatura spadła sporo poniżej zera ale nie przeszkadzało nam to w dobrej zabawie Tej nocy nie możemy zaliczyć do przespanych. Rano – w minus 10 stopniach (nic dziwnego – po wszystkich podjazdach znaleźliśmy się na ok 1000mnpm) złożyliśmy obóz w możliwie najszybszy sposób i ruszyliśmy dalej. W trakcie przygotowań staliśmy się ogromną atrakcją turystyczną – nie każdy o tej porze roku śpi w punkcie widokowym pod namiotem
Wtorek, w nagrodę, składał się głównie ze zjazdów oraz oczywiście pięknych widoków pogoda nam wyjątkowo dopisała. W ramach zbierania sił na ostatni odcinek, zwiedziliśmy Haines Junction oraz poznaliśmy okoliczne ścieżki spacerowe. Od czwartku zaczynamy ostatnią prostą.

 

Dodaj komentarz

Jedź z nami. Przeżyj przygodę życia!
Nie odkładaj tej szansy na „może kiedyś„.