Bike Jamboree

Regeneracja

Regeneracja. Regeneracja sił jest równie ważna, jak sama jazda, jeśli chcemy szczęśliwie dotrzeć do mety. Po 6 dniach w trasie postanowiliśmy spędzić dwa dni w Watson Lake.

Chociaż pogoda każdego dnia może być coraz gorsza, a prognozy są bezlitosne, to bez odpoczynku dalej nie pojedziemy. Szczególnie że przed nami ok. 700km, które najprawdopodobniej będziemy pokonywać nieustannie każdego dnia.

Siódmy i ósmy dzień naszej podróży, przeznaczyliśmy na regenerację. Pierwszego dnia zrelaksowaliśmy się w gorących źródłach. Podczas dwugodzinnej jazdy podziwialiśmy niezwykle malowniczą trasę, podczas której zobaczyliśmy liczne bizony pasące się przy drodze. Nasze ciała i dusze poczuły się bardzo dobrze po tym dniu!

W Watson Lake chcieliśmy również odwiedzić muzeum Zorzy Polarnej, jednak realia w tej części Kanady są twarde. Po sezonie, czyli z końcem września zamykane są wszelkie muzea oraz atrakcje turystyczne. Turystów już nie ma i zaczyna się długa 8-9 miesięczna zima.

Drugi dzień to planowanie kolejnego odcinka podróży. Przez ostatnie 48 godzin warunki pogodowe zmieniły się diametralnie. Zaczął padać zapowiadany śnieg, temperatura w ciągu dnia wynosi ok 0°C. Dla rowerzysty to chyba jedna z gorszych opcji. Niby jazda w śniegu, jednak na naszych ciałach wszystko będzie się topić, dlatego szykujemy się jak na deszcz. Poza tym przed nami coraz mniej sklepów. Zaplanowaliśmy wszystkie posiłki, połączyliśmy liofy, owsiankę, przekąski tak, aby być samowystarczalnym. Dokonaliśmy serwisu kuchenki.

Odwiedziliśmy też Sign Forest i zostawiliśmy po sobie znak. Jeśli kiedyś będziecie w tym mieście, poszukajcie tabliczki Bike Jamboree w Sign Forest! Cały dzień poświęciliśmy również na węglowodanowe doładowanie.

Dodaj komentarz

Jedź z nami. Przeżyj przygodę życia!
Nie odkładaj tej szansy na „może kiedyś„.