Bike Jamboree

#etap23 Los Angeles – Nogales melduje się na mecie

Dojechaliśmy do celu! #etap23 Los Angeles – Nogales melduje się na mecie 🏁😀 Misja zakończona sukcesem!
Ale po kolei – opowiemy o ostatnich dniach🚲🚲 🤗😊

Odwiedziliśmy Gilbert i parafię, na której rozpoczyna się akcja filmu „Ślady stóp”. Niestety nie zastaliśmy bohatera osobiście…🤗
U nas naprzemiennie – step… step… pola uprawne bliżej miasteczek. Chociaż to chyba za wiele powiedziane, raczej posesji, bo chociaż według mapy możemy znajdować się w centrum miasta, to faktycznie jest to pustkowie. Raz nizina raz wyżyna lub nagle wyrasta las palmowy… Ale fajnie jest być w drodze! Ptaszki śpiewają, istna wiosna!! 🤣😀. W końcu, mieszkańcy innych stanów zjeżdżają właśnie do Arizony i Kalifornii na ciepłą zimę… 🌞
Zmiana strefy czasu pomaga, gdyż mamy odrobinę dłuższy dzień! Ruch na trasie duży, a ilość krzyży po drodze poraża! 😓 Kierujemy się do Tuscon. Nocą podobno grasują tu rysie, kojoty i trafiają się pumy kalifornijskie!🤔 😀
Nasz etap to chyba najłatwiejszy i najkrótszy z możliwych!! Pełen szacunek dla wszystkich uczestników Bike Jamboree!!!! Ciężko nam uwierzyć że to już koniec!
Przejechaliśmy 1150 km. Z czego 1075 km na rowerze! 😊Doprowadzamy rowery do porządku, gdyż kurz z drogi trochę je zasypał 😉Sakwy przepakowane i najważniejsze – pałeczka przekazana dla następnych zdobywców!!!
W połączeniu #etap23 i #etap24 pomogą Bartosz i Aga z Tuscon – ogromnie dziękujemy za pomoc i chęć przejęcia pałeczki sztafetowej na dwa tygodnie, jako #etap23a! 😀🤗 😘😘😘 Bartek i Aga ugościli nas u siebie i pomogli w organizacji. Dodajmy, że Bartosz i Aga pochodzą z Augustowa, gdzie kiedyś przeżyli (jak sami twierdzą) piękne chwile w drużynie harcerskiej 3 DSH „Dzikie Kaczki”!

Wracamy powoli. Dziwnie się wraca autem, pokonując w godzinę odcinek, który jechało się cały dzień!! 🚗

Dodaj komentarz