Bike Jamboree

Polski Bikepacker poleca na Majówkę: rowerem przez trójstyk granic

Jeżeli szukacie pomysłu na majówkowy wypad rowerowy to Jarek Ciosek, lider etapu 27a , prowadzący bloga Polski Bikeoacker, mam dla Was propozycję!

Poniższa trasa powstała rok temu, podczas pobytu w schronisku  górskim PTTK Przysłop pod Baranią Górą. Nigdy nie byłem w rejonach Beskidu Śląskiego, więc jak już tam spędzam kilka dni to dlaczego nie zwiedzić okolicy na rowerze. A że Czechy i Słowacja tuż tuż to można zrobić pętlę wokół trójstyku granic. Trasa nie jest łatwa. Dużo stromych podjazdów, na końcu których czekają piękne krajobrazy. Najlepiej jechać na rowerze MTB z przednim zawieszeniem. Dobrze sprawdzi się też gravel na szerokich oponach.

fot. Jarek Ciosek, Polski Bikepacker

Idealnym miejscem na rozpoczęcie wyprawy jest darmowy parking przy Czarnej Wisełce. Wycieczkę można także zacząć od najwyżej położonej stacji kolejowej Wisła-Głębce. Z obu miejsc można pojechać bezpośrednio w stronę Istebnej albo udać się na nocleg do schroniska. Tuż obok znajduje się muzeum, w którym pod asystą opiekuna posłuchacie o historii działań człowieka w okolicach Baraniej Góry.

Jeżeli zdecydujecie się od razu ruszyć z parkingu do Istebnej to polecam zrobić postój w Muzeum Koronki, zwanym także Izbą Pamięci Marii Gwarek – wieloletniej instruktorce heklowania. W Izbie zobaczycie wiele wyrobów ręcznych w tym m.in. niedokończoną serwetę dla królowej Wielkiej Brytanii – Elżbiety II.

Od Istebnej trasa przebiega tuż przy granicy z Czechami, przez las oraz pośród wiejskich gospodarstw aż do samego trójstyku. Tam na miejscu można napić się chłodnego napoju, zjeść lody czy wymienić walutę. Stamtąd jest ponad kilometr jazdy po terytorium Czech, a następnie trasa skręca na Słowację. Z rozwidlenia drogi, tuż przy słupku granicznym rozpościera się widok na most Valy, pod którym przebiega trasa.

fot. Jarek Ciosek, Polski Bikepacker

Kolejne kilometry to lokalne drogi asfaltowe o niskim natężeniu ruchu, zaś dookoła podziwiać można małe malownicze wioski słowackie otoczone górami. Na 30 km trasy – w rejonie szczytu Tri Kopce – warto zrobić dłuższy postój i nacieszyć oczy widokiem na Beskid Śląski i okolicę z wysokości ponad 800 m.n.p.m. Tak na marginesie to na każdym szczycie, który minąłem na Słowacji znajduje się drogowskaz turystyczny oraz kaplica. Przy niektórych kapliczkach są także studnie z pompą.

Wzdłuż trasy jest wiele idealnych miejsc do rozbicia namiotu, ale najbardziej polecam nocleg tuż przed miejscowością Terechova. Śniadanie należy wszamać przed wschodem słońca, bo później może być problem z zamknięciem buzi. Szczególnie, gdy pasmo górskie Mala Fatra oświeci wyłaniające się zza horyzontu słoneczko. W związku z napiętym grafikiem z Terechovej udałem się w kierunku Polski, ale jeżeli macie więcej czasu to polecam wjazd wyciągiem na Velky Kryvan, a następnie wizytę w Wąwozie Janosikowe Diery.

Jadąc w stronę Polski objeżdżamy lewą stroną ogromny zbiornik wody pitnej Nova Bystrica. Obowiązuje tam zakaz kąpieli, plażowania, uprawiania sportów wodnych, a droga szutrowa, po której się poruszałem jest zamknięta dla ruchu pojazdów spalinowych.

fot. Jarek Ciosek, Polski Bikepacker

Warto także wspomnieć, że wzdłuż większości trasy znajdują się źródełka z krystalicznie czystą wodą. Przy niektórych wiszą nawet aluminiowe puszki z wyciętym wieczkiem ułatwiające nabieranie wody.

Kiedy w lipcu objeżdżałem tę pętlę, w lasach słowackich trwała intensywna wycinka drzew. Niektóre odcinki dróg leśnych wyglądały jak pobojowisko, a na ostatnim podjeździe w stronę granicy słowacko-polskiej Sedlo Prislop musiałem praktykować tzw. hike the bike, czyli pchanie roweru. Wszystko przez powalone na trasę drzewa.

Na samym Sedlo Prislop znajduje się wiata, ale jest strasznie zdezelowana, dlatego nocleg pod chmurką polecam kilka kilometrów dalej. Zjeżdżając w stronę miejscowości Ujsoły mijamy dwa „zajazdy” dla rowerzystów, na których są wiaty lub można rozbić własny namiot. Znajdziemy tam także studnie z wodą.

Od zajazdów jedziemy dalej w dół drogą główną przez Rajczę i Milówkę, a następnie drogami lokalnymi przez Kamesznicę w stronę parkingu nad Czarną Wisełką.

Podsumowanie:
Łączna długość trasy: 149 km
Całkowita różnica wzniesień: 3.362 m
Nawierzchnia: asfalt 40%, szuter/gravel 60%
Umiejętność jazdy: średniozaawansowana
Noclegi: kemping lub pensjonaty/pokoje
Ciekawe miejsca: miasto Wisła, Barania Góra, Istebna, Koniaków, trójstyk granic, pasmo górskie Mala Fatra wraz ze szczytem Velky Kryvan, wąwóz Janosikowe Diery, Milówka

Link do mapy TU.

Materiał udostępniony przez Jarka Cioska dla Bike Jamboree. Polecamy śledzić blog Jarka na Facebooku – Polski Bikepacker.

O autorze

Jarek Ciosek Polski Bikepacker

Lider etapu 27-A. Od 10 lat mieszka w Chicago, skąd od niedawna moderuje stronę Polski Bikepacker. Na miejscu prowadzi także grupę na Facebooku pod szyldem Chicago Bikepackers. Jazda na rowerze towarzyszyła mu od małego, samym podróżowaniem, zwłaszcza wielodniowym, wkręcił się za Oceanem. Sam bikepacking poznał kilka lat temu mieszkając w Idaho. Na co dzień szpera w internecie i szuka ciekawych rozwiązań, które mogą przydać się w bikepackingu i którymi może podzielić się ze swoimi followersami. Ostatnio coraz więcej czasu spędza na przygotowaniach do wizyty w Polsce i do udziału w Rowerowym Maratonie Wisła 1200. Wolne chwile spędza z żoną, rekompensując jej swoje kilkudniowe pobyty poza domem, a gdy jej nie ma – chętnie grzebie przy swoich rowerach.

Dodaj komentarz

POSZUKIWANY POSZUKIWANA!!!

Wakacje tuż, tuż, a ty nadal szukasz dobrej oferty? Najlepsze Last Minute jakie cię w tym roku spotka to Bike Jamboree i jego #etap30 w USA.

Przepiękne Appalachy z Parkiem Narodowym Shenandoah, Zatoka Chesapeake, wybrzeże Oceanu Atlantyckiego i kolebka historyczna Stanów Zjednoczonych to tylko część atrakcji, które spotkamy przemierzając rowerem 6 stanów (Zachodnia Wirginia, Wirginia, Maryland, Delaware, New Jersey i New York).

Rozpoczynamy 30 lipca w Zachodniej Wirginii (USA) i kończymy 24 sierpnia w Warszawie (Polska).

Jak się szybko zdecydujesz i dysponujesz dodatkowym czasem to dodatkowo w naszej ofercie zyskujesz możliwość odwiedzenia największego zlotu skautowego na świecie. 24 lipca spotykamy się z etapami 29 i Retro Bike Jamboree, aby wspólnie świętować osiągnięcie jednego z głównych celi naszej sztafety. To także okazja do zobaczenia zlotu dla prawie 50 tysięcy skautów z całego świata. 🎉🎉🎉🎉

Jeszcze ci mało to niech zachętą będzie doborowe towarzystwo Kasia, Sylwia, Michał i Piotr już przebierają z nóżki na nóżkę i z wielką chęcią powiększą swoje grono o kolejnych śmiałków gotowych na zew przygody!

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/61938092_2365766450113431_2919601588228063232_n.jpg?_nc_cat=104&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=51ed55e1916ffa27ca650e6926b7637b&oe=5D87745A

konkurs i rywalizacja wznowione w dniu 24.06

Bike Jamboree po raz drugi bierze udział w akcji Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej #OdlottowaJazda!
Pamiętacie, jak rok temu kręciliśmy kilometry, żeby zawalczyć o dofinansowanie naszej sztafety? W tym roku też mamy szansę! A zasady udziału w tym roku na pewno przypadną wam do gustu, ponieważ akcja stworzyła WŁASNĄ APLIKACJĘ do liczenia kilometrów
Jak nas wesprzeć i wziąć udział w akcji?
pobrać aplikację fundacji
https://play.google.com/store/apps/details…
lub https://itunes.apple.com/…/app/odlottowa-jazda/id1464489414…
zarejestrować się
wybrać organizację FUNDACJA ŚWIATOWE JAMBOREE
wyjeżdżać kilometry na rzecz wybranej organizacji

Każdy kilometr się liczy! A biorąc udział w tej akcji stajecie się częścią naszej sztafety
Wasze zaangażowanie pomoże nam dojechać do mety i zorganizować wspaniały Finał Bike Jamboree w grudniu 2019 roku!

Kręćcie z nami!!!