Bike Jamboree

It’s Yellowstone babe

It’s Yellowstone babe🤩 Długo wyczekiwany najstarszy Park Narodowy na świecie w końcu ukazał się naszym oczom!👀 Bez wątpienia jest to niesamowite i jedyne w swoim rodzaju miejsce na ziemi, ale ku naszemu zdziwieniu misia Yogi nie było… 😕 Aleee, różnorodność zjawisk natury🌋🗻🌊🔥oraz zwierzęta, które tam mieszkają🐺🐃🦊🐐🐻 nadają niepowtarzalny klimat, który sprawia, że po prostu chce się powiedzieć „łaaaał!”🙈🙉🙊 Początek sezonu, to czas, kiedy zalega tam jeszcze sporo śniegu❄️, ale i tak udało nam się dużo zobaczyć!😍
👉 Old Faithful – regularnie wybuchający gejzer 😲
👉 Grand Prismatic Spring – gejzer i źródło termalne mieniące się różnymi kolorami 🌈
👉 Fountain Paint Pot – formacje geotermiczne, gorące baseny, gejzery, źródła pryzmatyczne oraz strzelające z sykiem w górę “kominy parowe” (steaming fumaroles)🌋
👉 Grand Canyon of Yellowstone 🏞️
👉 Mammoth Hot Springs – skupisko wyjątkowo pięknych gorących źródeł powstałych w wyniku wypiętrzenia skał na skutek trzęsień ziemi oraz wypłukiwania węglanu wapnia poprzez rozgrzane do temperatury ponad 80C wody termiczne😱🌡️🔥
To tylko najważniejsze „atrakcje”. Ogromne wrażenie robią również zwierzęta, które tam żyją, i które bez problemu można zaobserwować. Nie raz uciekaliśmy przed stadem bizonów, które beztrosko przemierzały drogę nie zważając na przejeżdżające samochody, z których najwyraźniej nic sobie nie robiły – nie wiedzieliśmy jednak jak zareagują na nasze rowery🤔, więc lepiej było zejść im z oczu😎 czasami my byliśmy atrakcją dla turystów i czuliśmy się jak te bizony – na rowerach KROSS z sakwami Crosso często byliśmy bohaterami zdjęć ludzi, którzy nas mijali😁📸Stada Elków (jeleni kanadyjskich) nieustannie wzbudzały nasz zachwyt 🥰, a niedźwiedzi szczęśliwie nie było😉 Wszędzie gejzery i gorąca ziemia, niestety dookoła zimno🥶 ale dzięki tarpowi od LESOVIK, mogliśmy się zrelaksować nawet, gdy padał śnieg😍 Dodatkowo, zakończenia tej przygody nie mogliśmy sobie lepiej wymarzyć – pół dnia spędziliśmy w Boiling River czyli w gorących źródłach😍🛀 Park jest ogromny i można go eksplorować kilka dni bez nudy, dlatego z łezka w oku żegnaliśmy to miejsce😪. I chociaż powolutku kończymy, to jeszcze nie koniec! Kolejny przystanek ➡️ Montana😎

Dodaj komentarz

Karol Jędrzejewski

Karol Jędrzejewski

Lider etapu 26

Poznań. Harcerz – turysta. Na co dzień pracuje w składnicy harcerskiej Woda Góry Las w Poznaniu. Kocha ciepło i wylegiwanie się na plaży… ale ostatecznie i tak zawsze wyjeżdża na daleką północ. Jest zakochany w Skandynawii – w krajobrazach, ludziach oraz dzikiej i surowej przyrodzie. Teraz, choć miał do wyboru całą sztafetę Bike Jamboree, wybrał Yellowstone w kwietniu :] Nigdy nie potrafi sobie odmówić kąpieli w żadnym morzu, jeziorze lub rzece – metrowa warstwa lodu wcale nie jest przeszkodą – potrzebna jest wtedy tylko dobra siekiera.

Monika Szenfer

Monika Szenfer

Liderka etapu 15, uczestniczka etapu 26

Gdańsk. Na co dzień swoje siły, ambicje i wiedzę wykorzystuje w pracy związanej z projektami społecznymi. Wyznawca podejmowania wyzwań i pokonywania własnych słabości. Uwielbia górskie wędrówki, siedzenie przy ognisku i wypady, które odrywają od cywilizowanego świata. W Bike Jamboree poprowadziła etap 15. na koniec świata, wspiera czynności organizacyjne całej sztafety. Niezaprzeczalny sztafetowy mistrz emotikonek!

Monika Pawelec

Monika Pawelec

Uczestniczka etapu 26

Okolice Wielunia / Warszawa. Na co dzień chemik kontrolujący jakość farmaceutyków, jednak poczucie wolności daje jej poznawanie świata – szczególnie z perspektywy siodełka rowerowego. Uzależniona od gór, słodyczy i tańca. Ma alergie na nudę. Amatorka czerpania z życia pełnymi garściami.

Mariusz Buga

Mariusz Buga

Uczestnik etapu 26

Warszawa. Z zawodu alpinista przemysłowy, mówi, że to męczące ale przynajmniej robi to, co lubi, a w dodatku mu za to płacą.
Zawsze gdzieś go ciągnie, chętny na każdą wyprawę, a w góry w szczególności. Od tłocznego i głośnego miasta woli spędzać czas wśród natury.
Trochę już zwiedził i zobaczył ale ma sporo jeszcze w planach.  Wraz z kolegą na rowerach dotarł do Paryża, a także wrócił tym samym środkiem lokomocji z powrotem do Poznania. Liznął trochę potęgi Sahary, dzięki wyprawie rowerowa po południowej części Maroka.
W wolnej chwili lubi czytać, oglądać seriale, majsterkować, grać w gry planszowe czy spędzać czas aktywnie – na rowerze, biegając czy grając w Disc  Golfa (mało popularny sport w Polsce, uprawia go około 150 osób – Matiusz należy do klubu Disc Golf Warszawa). Należy do ZHP od 12 lat.